gallery/ewpm robocze
gallery/business_4

Chcesz coś zmienić w swoim życiu a przy okazji chcesz pomóc innym...

Rozmowa z Wojciechem Perlińskin - Prezesem Stowarzyszenia 304KK

Kto zgłasza się do stowarzyszenia?

Do stowarzyszenia najczęściej zgłaszają się ludzie, którzy będąc w sytuacji przymusowej (niekiedy jest to ocena subiektywna, aczkolwiek zawsze uzasadniona) , a nie mając z różnych powodów (zaległości w ZUS, US, inne zobowiązania) zdolności kredytowej, najczęściej po wielu przejściach z komornikami i firmami windykacyjnymi, sięgają po pożyczkę na rynku poza-bankowym. O tym, na jakich warunkach się to odbywa napiszę w dalszej części, jednakże zawsze warunkiem udzielenia takiej pożyczki jest posiadanie nieruchomości, a nigdy zdolność kredytowa czy posiadanie innych zobowiązań. Pożyczkodawcę interesuje zawsze tylko wartość nieruchomości i na tej podstawie oblicza on „zdolność kredytową” ofiary. Zazwyczaj przelicznik ten to 8-10 na korzyść lichwiarza. Sprawdza on oczywiście również stan prawny nieruchomości z uwagi na potrzebę szybkiej jej odsprzedaży po ekspresowym przejęciu. Duży odsetek stanowią ludzie w wieku 50+, co wynika chyba z ich większej ufności do instytucji , za jaką uważają firmę pożyczkową, czy notariusza. Ufność ta z kolei wynika z uformowania się ich świadomości w czasach, gdy mieliśmy jeden bank, jedną pocztę, jedną telewizję, brak oszukańczych praktyk w reklamie i generalnie można powiedzieć, że w czasach większego zaufania do ludzi.

 

Dlaczego ludzie w ogóle dają się nabrać na lichwiarskie pożyczki, skoro to temat, który często przewija się w mediach, a więc świadomość zagrożeń w społeczeństwie istnieć musi?

Po pierwsze – temat pojawia się w programach i mediach, które rzadko oglądają ci ludzie. Nie ma przecież kampanii telewizyjnej w ramach tych wszystkich durnych seriali, ani tym bardziej w programach typu Taniec z Gwiazdami. Po drugie – nawet gdybyśmy codziennie o tym informowali, to stan psychiczny ofiary zmagającej się od kilku ( -nastu ? ) lat z problemami typu – dać dziecku śniadanie czy kupić zeszyt, kupić leki dla chorej matki, czy zapłacić czynsz, zapłacić komornikowi 100 zł, czy 50 zł i bać się, że wróci z nakazem eksmisji, itd. ( można by wyliczać w nieskończoność ) powoduje, że nie działa ona racjonalnie , a chce przede wszystkim kupić odrobinę czasu. Czasu, który będzie jak oddech podczas wynurzenia się spod lodu i pozwoli przeżyć jeszcze pół roku. Piszę pół roku, bo to najczęściej stosowany okres pożyczek w naszych zestawieniach. Mówiąc krótko – ci ludzie nie myślą – ci ludzie walczą o przetrwanie. Przecież tonący tez brzytwy się chwyta. Świadomi tego lichwiarze i wybrani przez nich (niektórzy) notariusze pod pretekstem pomocy zawsze doprowadzają tych ludzi do stanu śmierci społecznej. Ludzie ci tracą wszystko, co mieli, a ponadto najczęściej pozostają z jeszcze większym długiem i w takim stanie psychicznym, że nie rozumieją co się wokół nich dzieje i najczęściej nie są w stanie w żaden sposób bronić się w sądach.

To jeden z powodów , dla którego postanowiliśmy założyć stowarzyszenie.

 

Jacy ludzie stają się ofiarami lichwiarzy? Czy ma znaczenie wiek,   wykształcenie itd.? Czy tu w ogóle jest jakaś reguła?

Na to pytanie po części już odpowiadam wyżej. Mogę dodać, że najczęściej są to osoby słabiej wykształcone, choć zdarzają się wyjątki, osoby słabo zorientowane w przepisach prawa, ale wszystkich łączą dwa elementy – mają majątek do przejęcia i nie mogą ( a muszą ) pozyskać środków finansowych na rynku bankowym, ani wśród znajomych, czy rodziny. Zwykle już maja tam zobowiązania, których nie są w stanie płynnie regulować. Zdarza się , że wynika to z wcześniejszego lekkomyślnego zadłużania się ponad  miarę  ( wtedy zjawisko przymusu powstaje niejako „po drodze” ), ale najczęściej mamy do czynienia z wydatkami koniecznymi dla przetrwania. Większość poszkodowanych ma traumę po przejściach z różnej maści firmami windykacyjnymi i komornikami wbijającymi ich w przekonanie, że muszą za wszelką cenę pozyskać środki. To tzw. „nagonka”. „Sidła” zastawia i „skóruje” lichwiarz, notariusz „oddaje strzał”, a Sąd i prokuratura „stwierdza zgon”. Tak mniej więcej przebiega udział bandytów w białych kołnierzykach w społecznym uśmiercaniu ofiar.

 

Czy zna Pan jakiś przypadek ofiary, który skończył się pozytywnie?

Są pierwsze jaskółki na niebie. Muszę tu pochwalić Prokuraturę w Gliwicach i Pana Prokuratora Żaka, dzięki któremu jeden z notariuszy z naszego rejonu ma postawione zarzuty, a oprócz tego Prokuratura ta wniosła szereg pozwów o unieważnienie umów objętych aktami notarialnymi. Dwie rodziny mają otwartą drogę do odzyskania majątku. Kilka ( naście ?) innych spraw już się toczy. Jest to tzw. tryb poza-karny, którym Prokurator wnosi pozew przeciwko obu stronom umowy o nieważność czynności prawnej objętej aktem notarialnym z art. 58 k.c. ( zasady współżycia społecznego ). Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach ( Ośr. Zam. Rybnik) toczy się za sprawą Prokuratury w Gliwicach sprawa karna 9 lichwiarzy, gdzie mamy kilkudziesięciu poszkodowanych, przejęcia ( bądź usiłowania) majątku łącznie na kilkanaście milionów ( trzy samobójstwa). Kilku notariuszy podpisywało po kilkadziesiąt aktów notarialnych zabezpieczających bezprawne umowy. Oprócz tego oczywiście toczy się cały szereg innych spraw, o których nie sposób w zwięzły sposób pisać.

 

Czy mechanizm działania lichwiarzy jest taki sam, czy każdy ma inny patent ?

Podczas pracy w stowarzyszeniu zetknęliśmy się z kilkoma wiodącymi „patentami” powielanymi przez całe grupy sprawców.  Opiszę je krótko poniżej na przykładach.

zamiast umowy pożyczki ofiara podpisuje tzw. porozumienie wekslowe, w którym za np. 30000 zł pożyczki ( w rzeczywistości 25000 zł) wystawia lichwiarzowi weksel nr 1 na 44400 zł płatny za pół roku oraz 3 weksle (karne-mój przyp.) łącznie na 40000 zł. Jeśli spóźni się choć 1 dzień musi zapłacić 84400 zł za 30000 zł. Dodatkowo lichwiarz wpisuje się na hipotekę mieszkania wartego ok. 150000 zł (akt notarialny) oraz ofiara musi ustanowić dla sprawcy pełnomocnictwo do sprzedaży tej nieruchomości za równowartość weksli , czyli 84400 zł.( akt notarialny). W momencie przejęcia mieszkania lichwiarz nie musi zwracać nadwyżki i w tzw. dobrej wierze sprzedać nieruchomość dalszym osobom.
Przewłaszczenie nieruchomości z prawem odkupienia za cenę zawierającą lichwiarskie odsetki i lichwiarskie prowizje (akt notarialny).
Umowa pożyczki zabezpieczona hipoteką, bądź przewłaszczeniem często z pełnomocnictwem do sprzedaży (akt notarialny) nie zawierająca lichwiarskich odsetek (najcięższe przypadki do obrony). Kant polega na tym, że ofiara musi chcąc uzyskać finansowanie potwierdzić , że otrzymała kwotę wyższą niż otrzymuje w rzeczywistości. Np. podpisuje, że otrzymała 120000 zł, a dostaje 85000 zł. Umowa zawiera dodatkowo dopuszczalne prawem (4x stopa lomb. NBP ) odsetki i prowizję , która nie wzbudza podejrzeń.

Przed tym „patentem” nie ochroni żadne prawo – nawet to nowe. Potrzebne są zapisy o nagrywaniu obrazu i dźwięku z kancelarii notarialnej podczas odczytywania aktu ( nie ma tu łamania tajemnicy notarialnej, bo strona i tak otrzymuje kopię aktu) oraz konieczność przelewu bankowego przy transakcjach zabezpieczanych prawami na nieruchomościach.

Patenty b) i c) często występują łącznie.

Jest jeszcze szereg tanich sztuczek polegających na „przeciąganiu” ludzi przez aneksy z wysokimi prowizjami za każde przedłużenie pożyczki, co powoduje, że koszty się kumulują, lecz dotyczą one częściej pożyczek mniejszych, które są co prawda wredną praktyką, ale są nieco poza naszym zainteresowaniem z racji masowości i braku udziału czynności prawnych związanych z przejęciami majątku.

 

Nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym – czy to ograniczy proceder? Czy nad prywatnymi pożyczkami w ogóle jest jakaś kontrola?

Jak dotąd nie było żadnej kontroli nad tym procederem. Każdy mógł zarejestrować działalność – „usługi finansowe” i łupić do woli. Niestety poprzez udział w tym działaniu notariuszy niezmiernie trudno przekonać prokuratury do wniesienia aktów oskarżenia, a nawet gdy to jakimś cudem udaje się zrobić, wtedy sądy nie widzą tu przestępstwa. Przestępstwo lichwy jest bardzo trudno udowodnić, choćby z racji tego, że każdy poszkodowany posiada jakiś majątek, a co stoi w sprzeczności z przymusem jako warunkiem koniecznym lichwy. Jeśli jednak uda się wykazać, że nieruchomość była np. na tyle obciążona, że nie było możliwości bez dużej straty jej sprzedać (lichwiarze zawsze w pierwszej kolejności z udzielanych pożyczek czyszczą te należności) , to dodatkowym warunkiem wyczerpania znamion lichwy jest świadomość lichwiarza. A ten zawsze mówi w sądzie, że nic nie wiedział o przymusowym położeniu ofiary i że ofiara sprawiała wrażenie osoby zamożnej. Pytanie tylko - dlaczego ofiara wzięła tak lichwiarską pożyczkę. Moim zdaniem tu następuje właśnie strzał notariusza, który ma obowiązek stać na straży prawa. Niestety wielu notariuszy dopuszcza do podpisania takich umów będąc w pełni świadomymi, że właśnie uśmiercają społecznie osobę w trudnej sytuacji życiowej.

Poniżej kilka kluczowych aktów prawnych dotyczących notariuszy.

KODEKS KARNY

Art. 231.

 § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

PRAWO O NOTARIACIE

Art. 80.

 

§ 1. Akty i dokumenty powinny być sporządzone przez notariusza w sposób zrozumiały

i przejrzysty.

§ 2. Przy dokonywaniu czynności notarialnych notariusz jest obowiązany czuwać

nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych

osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne.

§ 3. Notariusz jest obowiązany udzielać stronom niezbędnych wyjaśnień dotyczą-

cych dokonywanej czynności notarialnej.

§ 4. Notariusz może sprostować protokołem niedokładności, błędy pisarskie, rachunkowe

lub inne oczywiste omyłki. Do protokołu nie stosuje się przepisów

art. 5, art. 92 § 1 pkt 4-8 i art. 94 § 1.

 

 

Art. 81.

 

Notariusz odmówi dokonania czynności notarialnej sprzecznej z prawem.

KODEKS ETYKI NOTARIALNEJ

§ 15

1. Notariusz obowiązany jest do zastosowania takich rozwiązań prawnych, które odpowiadają woli klienta. 

2. Starania notariusza w spełnieniu woli klienta nie mogą prowadzić do obejścia prawa. 

§ 16

Notariusz zapewniając stosowanie prawa w sposób odpowiadający woli i intencjom stron jest jednocześnie zobowiązany do zachowania lojalności wobec Państwa.

§ 18

W wypadku konfliktu między stronami bądź oczywistej sprzeczności ich interesów - notariusz obowiązany jest odmówić dokonania czynności.

 

 

Oczywistym jest fakt solidarności zawodowej i fakt, że nie na rękę notariuszom byłoby skazanie przez sąd choćby jednego lichwiarza, który był  ich klientem. Oni po prostu chroniąc siebie chronią bandytów.

Trudno mi się odnieść do zapisów nowej ustawy podpisanej ostatnio przez Prezydenta z uwagi na to, że nie znam jej szczegółowo, jednakże krokiem w dobrą stronę jest zaostrzenie wymogów formy prowadzenia działalności ( Sp. z o.o. lub S.A.). Podoba mi się również zapis o całościowych kosztach uwzględniający różne opłaty. Jest to właściwie powrót do starej ( przed 2011 r) postaci ustawy, która ograniczała poza odsetkami ( 4 X st. lomb. NBP) również prowizję do 5 %. Jednak w 2011 r niejaki P. Poseł Gadowski ( i ile mnie pamięć nie myli) z PO spowodował, że bez jakiejkolwiek informacji medialnej zapis ograniczający prowizję znika z ustawy.

 

 http://www.wprost.pl/ar/408416/Jak-posel-PO-lichwiarzy-zapraszal/

 http://wgospodarce.pl/opinie/17284-pozyczka-az-po-grob-czyli-skorzystaj-z-lichwy-jesli-chcesz-szybko-zbankrutowac

 

Jest tam ( w noweli ) również zapis ograniczający możliwość kumulowania kosztów przy prolongatach pożyczek ( o czym piszę wyżej) , a przede wszystkim zapis mówiący, że jeśli pożyczkodawca przekroczy ustawowe koszty ( odsetki) , to pożyczkobiorca może zwrócić tylko kapitał. Jeśli dobrze to rozumiem, to byłoby przeniesienie ryzyka związanego z próbą nadmiernego zadłużenia ofiary na pożyczkodawcę. Więcej o tej ustawie będziemy mogli powiedzieć po pierwszych telefonach od poszkodowanych. Na pewno nie chroni ona wcale przed „patentem c.)” opisanym wyżej. Podejrzewam, że będzie to teraz główny patent całego rynku.

 

Notariusze – jaka jest ich rola w procederze ?

Po pierwsze wyjaśnię, dlaczego mówimy o udziale notariuszy?

Notariusz jest osobą zaufania publicznego doskonale znającą prawo ( ustawę antylichwiarską i kodeks karny, a przede wszystkim prawo o notariacie). Ponadto z racji wykonywanego zawodu doskonale orientuje się w realiach rynku nieruchomości i zna psychikę ludzką ( częste kontakty z wieloma ludźmi). Nie może być mowy o nieświadomości sytuacji przymusowej klienta kancelarii, który za pożyczkę np. 50000 zł podpisuje i wręcza lichwiarzowi  weksle za 271000 zł, ustanawia na jego rzecz hipotekę w wys. 271000 zł na nieruchomości wartej 300000zł – 400000 zł, a ponadto ustanawia dla lichwiarza pełnomocnictwo do sprzedaży ( w tym samemu sobie) za 71000 zł. Dodam, że na tej nieruchomości widnieje hipoteka 1300000 ( jeden milion trzysta tys.) na rzecz wspólnika lichwiarza , a którą pomimo dużo wcześniejszej spłaty ten zwalnia dopiero po wpisaniu się drugiego lichwiarza. Nad wszystkim czuwa dobrze znany obu lichwiarzom notariusz, który łamiąc zapisy prawa o notariacie przeciąga ustawowy termin ( wtedy 3 dniowy) do zgłoszenia wniosku o wykreślenie hipoteki o ponad dwa tygodnia. A wszystko  po to aby nie można było odstąpić od nowej umowy pożyczki. Mamy wiedzę o co najmniej 50 takich umowach sporządzonych przez tego notariusza ( straty klientów- ponad 7 mln. zł).

            Po drugie jaki jest skutek ich działania?

Notariusz sygnując akt notarialny , niejako uprawomocnia przestępstwo. Powaga aktu notarialnego  utwierdza prokuratury i sądy , że mają do czynienia z pełnoprawna umową i nawet nie badają oni zgodności zapisów aktu z prawem. Jakby wychodzili z założenia , że zgodność z prawem jest już na tym etapie przesądzona. Dodatkowo ofiara przestępstwa widząc dokument z wytłaczaną pieczęcią oczekuje zgodności aktu z prawem i nie spodziewa się , że może to prowadzić ją do katastrofy.

Osobiście dziwię się notariuszom stosującym takie praktyki z racji ich wysokiej pozycji społecznej i przede wszystkim materialnej. Dlaczego to robią? Mogę tylko przypuszczać, ale pozwoli Pani, że o tym nie w mailu.

 

Czy zawsze stawką są mieszkania i domy?

Najczęściej, jednak są to też grunty, a często np. całe gospodarstwa rolne. Mówiąc krótko  - wszystko to, co da się spieniężyć na pniu i zarobić 1000 % w np. dwa lata.

 

Policja, prokuratura – jak działają ?

Należy oddzielić te dwie kategorie z uwagi na całkowitą rozbieżność tych instytucji w zakresie możliwości i woli działania. Policja wykazuje należytą staranność i wolę walki z procederem, lecz nie ma do tego celu żadnych narzędzi. Brałem osobiście udział w kilku przesłuchaniach i muszę stwierdzić, że osoby które przesłuchiwały nie były w stanie nawet zrozumieć istoty zawiłej konstrukcji prawnej, jaką próbowałem im wyjaśnić. Powinny powstać w Policji specjalne, szkolone jednostki do tylko walki z przestępczością ekonomiczną.

Jeśli chodzi o Prokuraturę, wszystko zależy, czy dana Prokuratura jest „zainteresowana” postawieniem sprawcy zarzutów. Nie można zarzucić prokuratorom braku wiedzy prawniczej, czy ekonomicznej, ale w wielu przypadkach brak woli, o czym piszę wyżej w aspekcie ochrony notariuszy i solidarności (zależności ?) zawodowej.

Generalnie jest źle, ale są wyjątki.

 

Dlaczego lichwiarze są bezkarni?

Ten temat omówiłem już wyżej. Generalnie przez udział notariuszy, którzy chroniąc siebie chronią przestępców. Poza tym brak jest woli politycznej ustawodawców, którzy chodzą na pasku firm lichwiarskich.

http://kulisy24.com/prawo-i-bezprawie/wielka-wojna-lobbingowa-o-lichwe

 

Umowy notarialne rejestrowane sprzętem audio-wideo – to zamknie drogę  do przestępczego przejmowania majątków ?

 

Tylko częściowo, ale to krok w dobrą stronę. Z naszej wiedzy wynika, że takie umowy bardzo często zawierane są w godzinach zbliżonych do zamknięcia kancelarii, gdzie lichwiarz jeszcze się spóźnia, a umowy czytane są w sposób bądź niekompletny, bądź niezrozumiały. Ofiara nie chcąc przedłużać aktu ze zwykłej skromności czy nieśmiałości po prostu poddaje się bezwiednie biegowi spraw. Dodajmy, że mówimy tu o ludziach mających za sobą takie przejścia, że nie w głowie im szczegóły. Oni już są w myślach u swoich wierzycieli z pieniędzmi i marzą o odrobinie spokoju. Osobiście znam przypadek, że poszkodowana dowiedziała się o ustanowieniu przez nią aktem notarialnym pełnomocnictwa do sprzedaży po 5 latach od zdarzenia i to od lichwiarza. Po prostu ustanawiając hipotekę na swojej nieruchomości podpisywała w ekspresowym tempie kartkę za kartką i w ten sposób podpisała pełnomocnictwo. Przy wyjściu z kancelarii otrzymała jednak tylko akt notarialny ustanowienia hipoteki. Z tych względów rejestracja umów z przenoszeniem praw na nieruchomościach jest krokiem we właściwym kierunku.

 

http://wyborcza.pl/1,91446,17159438,Poznan__250_osob_pokrzywdzonych_przez_oszustow_przy.html

 

„Pożyczka bez BIK” – to pierwsze ostrzeżenie? Jak nie dać oszukać? W jaki   sposób się bronić ?

 

Art. 388 k.c.

 

§ 1. Jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy.

§ 2. Uprawnienia powyższe wygasają z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.

 

Nie bez powodu zamieściłem ten przepis jako motto do odpowiedzi. Jest to narzędzie do skutecznej obrony przed lichwiarzami, ale uwaga – tylko w ciągu dwóch lat od zawarcia umowy. Dotyczy to osób, które już wpadły w sidła i podpisały umowę. W każdej chwili można złożyć w sądzie pozew o ustalenie rzeczywistej wysokości zobowiązania wynikającego z umowy i oprzeć się na zapisach ustawy antylichwiarskiej. Jest to droga najbezpieczniejsza, lecz nie zawsze możliwa ( termin 2 lat).

Jeśli nie ma już możliwości wniesienia pozwu  z art. 388 k.c. można próbować z art. 58 k.c.

 

Art. 58. k.c.

 § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

§ 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

§ 3. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.

Odnośnie osób, które nie zaciągnęły jeszcze pożyczki należy zwracać szczególna uwagę na treść umowy ( najlepiej poprosić o jej egzemplarz wcześniej i skonsultować z prawnikiem, a jeśli nie ma na to środków, z kimś kto choć trochę zna prawo). Sygnałem ostrzegawczym zawsze jest wezwanie do załączenia zdjęć nieruchomości oraz jej dokumentacji prawnej w połączeniu z brakiem zainteresowania czy to zdolnością kredytową, czy sytuacją materialna w ogóle.

Jest jeszcze jeden aspekt związany z „profilaktyką”. Należy mieć wiedze o uprawnieniach firm windykacyjnych, za sprawą których ofiary czują się zaszczute wskutek ich bezprawnych gróźb i nabierają przekonania, że jeśli nie zdobędą szybko środków , utracą nieruchomość. To jest element nagonki, o której piszę wyżej.

 

Dlaczego ofiary boją się mówić?

Osoba, która jest w takim stanie psychicznym, że zaciąga irracjonalne ( za wiedzą notariusza) zobowiązanie po to, by przeżyć (przynajmniej w jej mniemaniu) jest później przez środowisko piętnowana i ma ogromne poczucie wstydu. Potrafimy jako społeczność być okrutni i pełni pogardy dla słabszych i zagubionych, co powoduje powstanie syndromu ofiary gwałtu. Skutkuje to zamknięciem się na ludzi, depresje i pogłębiającą się niemożność jakiegokolwiek racjonalnego działania, jak choćby wniesienie zarzutów do nakazu zapłaty, z którym wiążą się zawsze ogromne koszty ( wiemy o jakie sumy tu idzie). Dalej jest już tylko równia pochyła. Wykluczenie ze swojego środowiska, z życia społecznego, a na koniec śmierć społeczna, bezdomność, brak możliwości zarobkowania. Itd. Stale pogarszająca się kondycja finansowa wielu rodzin powoduje, że 20 % gospodarstw pożycza , by żyć. Pożyczają w chwilówkach, by następnie nie mogąc sprostać zadłużeniu udać się do lichwiarzy. To się dzieje naprawdę i mówimy o żywych ludziach. Miara szkodliwości społecznej tego zjawiska jest tak ogromna, że nie sposób jej nawet oszacować. Przecież z ludzi pracujących , płacących podatki (  choćby te od nieruchomości) , czynnych społecznie lichwiarze wytwarzają zombie, które mogą przetrwać tylko za środki z pomocy społecznej. A zombie jak wiemy nie mówią....

 

Ustawa antylichwiarska – nie działa?

I nie będzie działać dopóki nie podejdziemy do zagadnienia systemowo. To jest społeczna choroba wielonarządowa. Nie wystarczy usunąć, bądź ograniczyć jednego z elementów składowych mechanizmu. Zaraz mądrzy i sprytni prawnicy, a tylko tacy pracują z lichwiarzami, znajdą sposób.

Po pierwsze edukacja.

Jako stowarzyszenie mamy w planie we współpracy z innymi podmiotami spróbować podjąć się tego zagadnienia. Oczywiści wszystko zależy od możliwości – pracujemy społecznie i sami się utrzymujemy.  Tym zagadnieniem powinno zająć się Państwo, jeśli nie dla ludzi to we własnym interesie.

Po drugie ukrócić naganiaczy.

Ustawodawca, a za nim organy ścigania powinny skutecznie zwalczać praktyki firm windykacyjnych i różnej maści funduszy, których nazw nawet nie sposób wypowiedzieć, które handlują przeterminowanymi długami zaśmiecając tym sądy tak, że te nie są w stanie w rozsądnym terminie czegokolwiek orzec i straszą ludzi choć nie maja do tego prawa. Można tu jeszcze wspomnieć o praktykach komorników. Z oczywistych względów pominę rozwinięcie.

Po trzecie utworzyć w Policji specjalne komórki do walki z przestępczością ekonomiczną z prawdziwego zdarzenia.

Po czwarte uszczelnić prawo o wspomniane wyżej zapisy, jak choćby konieczność kontroli przepływu finansowego przez banki, czy zapis audio-video w kancelariach notarialnych. Zmienić prawo wekslowe tak, aby weksle nie mogły być używane jako ekonomiczny rewolwer. Przeniesienie praw z weksla przez indos odrywa zobowiązanie od pierwotnego ( zaskarżalnego) stosunku prawnego i nic z tym się nie da zrobić.

Po piąte dać ludziom możliwość zarabiania tyle, by nie musieli pożyczać, by żyć. A tam , gdzie to jest niemożliwe świadczyć wystarczającą pomoc społeczną. Przecież pretendujemy do miana 20 gospodarki światowej. Wystarczy prowadzić politykę zgodna z 2 art. Konstytucji RP.

Po szóste i najważniejsze wprowadzić ustawową abolicję wszystkich lichwiarskich zobowiązań. Wystarczy zaskarżyć nowelizację z 2011 r. do TK w związku z art. 2. Konstytucji RP i oprzeć się na zapisach starej ustawy.

Po siódme zacząć wsadzać lichwiarzy do więzień , a nieuczciwym notariuszom odbierać majątki i pozbawiać prawa wykonywania zawodu na zawsze.